wtorek, 17 lipca 2012

PAT&RUB

Kosmetyki naturalne Pat & Rub
Moja linia kosmetyków w 100% naturalnych. Długo szukałam kremu, który by Mnie nie uczulał, podrażniał, przetłuszczał skórę, no i co najważniejsze był naturalny. I znalazłam, niestety nie tanią linie kosmetyków, ale rewelacyjną. Jestem pod ogromnym wrażeniem, efektu, zapachu, konsystencji, opakowaniem, nie mam się do czego przyczepić. No i odkładam grosz do grosza by jakiś słoiczek cudeńka sobie kupić i mam sposób jak idę na zakupy i mnie kusi na coś słodkiego tłumaczę sobie ze odłożę na pat&rub :).
I później wieczorem wanna wody ślicznie pachnący, rewitalizujący scrub i pełny spokój po intensywnym dniu z synkami :).
Szczegóły o kosmetykach można poczytać na stronie firmy.


http://www.patandrub.pl/

Rower :)

                             
Jestem szczęśliwą posiadaczką rowera, miejski, czarny, piękny taki jak wyżej na obrazku. Chwale się bo od dłuższego czasu mi się taki rower marzył, popytałam znajomych co rowery mają czy warto, czy jeźdzą?.
I postanowiłam z rodziną w sobotę rano, ze kupujemy :). W sklepie jazda próbna była na innych dwóch rowerach, ale ten okazał się najlepszy. I chciałam napisać, że obsługa w sklepie hmm Panowie niezłe zakręceni :). Oczywiście na komórkę aplikacja Endomondo i w drogę. Rowerek chodzi lekko no i jednak amortyzacja z przodu się przydaje. 
Nie wiem dokładnie jak w innych miastach, ale we Wrocławiu bardzo dużo ludzi jeździ na rowerach co jest urocze i fajne. Nawet na internecie można znaleźć trasy rowerowe polecane przez miłośników dwóch kółek.
Więc i ja POLECAM rowerki są super!

czwartek, 21 czerwca 2012

Toksyczne składniki kosmetyków- pełna lista



http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm

Oto lista toksycznych składników w Naszych kosmetykach z pełnym wyjaśnieniem co mogą wywoływać, powodować, wydzielać.

w roli głównej:


  • Dioksan
  • AHA alpha hydroxy acid 
  •  Bentonite 
  •  Benzalkonium Chloride
  •  BHA (butylated hydroxyanisole)
  •  Diethanolamine DEA
  •  Disodium EDTA
  •  Methylparaben
  •  Paraffinum liquidum
  •  Oxybenzone
  •  Methyl, Ethyl Propyl i Butyl  Parabens
  •  Phenoxyethanol
  •  Butylene Glycol
  •  Talk
  • Triclosan

 długa lista..............

http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm

Chemikalia zaburzają układ hormonalny


Raport EEA: chemikalia zaburzają układ hormonalny

 

EEA, Europejska Agencja Środowiska, ostrzega przed groźnymi dla zdrowia chemikaliami w kosmetykach oraz środkach czystości. To pierwszy od 15 lat tak poważny raport, w którym wskazano na związek między substancjami chemicznymi w artykułach stosowanych na co dzień a wzrostem zachorowań na nowotwory, bezpłodność, otyłość i cukrzycę, a także zaburzenia neurologiczne u dzieci. Europejska Agencja Środowiska zaleca ostrożne stosowanie produktów zawierających takie substancje chemiczne jak:


ftalany, bisfenole A, polichlorowane bifenyle (PCB) oraz parabeny. To związki, które jak wynika z wieloletnich badań analizowanych w agencji, zakłócają układ hormonalny i w efekcie przyczyniają się do wzrostu ryzyka zachorowań na nowotwory, obniżają płodność zwłaszcza u mężczyzn, sprzyjają cukrzycy i otyłości. Hormony regulują bowiem funkcjonowanie całego organizmu. Od ich poziomu zależą np. prawidłowy metabolizm, płodność, właściwy wzrost albo dobry nastrój.

Tymczasem kontrowersyjne chemikalia znajdziemy w większości powszechnie stosowanych produktów – od kremów do opalania po pigułki antykoncepcyjne. Jak wyjaśnia Jacqueline McGlade, dyrektor EEA, badania prowadzone w ciągu ostatnich dekad nie zostawiają wątpliwości, że zaburzenia hormonalne to prawdziwy problem, z poważnymi skutkami dla zwierząt i roślin, a nawet dla ludzi. – Rozsądnie byłoby zachować daleko idącą ostrożność wobec tych substancji, dopóki ich działanie nie zostanie w pełni zrozumiane – oświadczyła prof. Jacqueline McGlade.

W raporcie podkreślono, że istnieją mocne dowody na to, że wymienione chemikalia zaburzają układ hormonalny u zwierząt. Badanie skutków oddziaływania tych związków u ludzi jest trudniejsze z powodu kosztów i trudności metodologicznych. Kłopot polega m.in. na tym, że niekorzystne skutki mogą się ujawnić dopiero po wielu latach albo są efektem wzajemnych oddziaływań różnych substancji chemicznych obecnych w produktach kosmetycznych i środkach czystości.

środa, 20 czerwca 2012

Cukier biały czy......?



Dlaczego warto ograniczyć spożycie białego cukru?

Cukier spożywczy produkowany jest z trzciny cukrowej lub buraków cukrowych. Trzcina cukrowa zawiera 14% pierwiastków śladowych, minerałów i witamin oraz chlorofil. Cukier ogólnie dostępny jest jednak mocno oczyszczony, czyli rafinowany, pozbawiony wszystkich substancji odżywczych, jest to jedynie dwucukier sacharoza.


Z trzciny cukrowej lub buraków cukrowych początkowo uzyskuje się surowy sok, który następnie jest poddawany procesom z zastosowaniem substancji chemicznych, m.in. dwutlenku siarki, siarczanu sodu i ultramaryny.

Cukier biały rafinowany dostarcza organizmowi jedynie pustych kalorii. Energia dostarczana jest bardzo szybko, ale na bardzo krótki okres czasu.

Cukier ma jeden z najwyższych indeksów glikemicznych. Oznacza to, że po spożyciu produktu z cukrem, np. batonika, szybko wzrasta stężenie glukozy we krwi i trzustka zostaje gwałtownie pobudzona do pracy. Jednak stężenie glukozy pochodzącej z białego cukru szybko spada, co może spowodować hipoglikemię – a głód powraca.

Nadmierne spożycie cukru jest jednym z czynników powodującym otyłość dzieci i dorosłych. Jest przyczyną zatrzymania wody i soli w organizmie.

Biały cukier…

  • podrażnia śluzówkę żołądka – powoduje nadmierną kwasowość, nadprodukcję kwasu żołądkowego, co może doprowadzić do wrzodów
  • niszczy błonę śluzową jelit, zaburzając równowagę fizjologicznej flory bakteryjnej, co może doprowadzić do grzybicy układu pokarmowego. 
Przez zniszczenie śluzówki jelit spada w znaczącym stopniu odporność organizmu – układ odpornościowy w 70-80% działa w jelitach. W zaburzonej homeostazie jelit nie będą prawidłowo przyswajane inne substancje odżywcze, w tym białka

  • zaburza proces trawienia i wypróżniania, 
  • prowadząc do zaparć
  • podczas trawienia cukru zużywane są znaczące ilości minerałów i witamin. Im więcej spożywanych jest słodyczy czy innych produktów zawierających cukier, tym więcej organizm będzie potrzebował witaminy B, wapnia, fosforu, magnezu czy chromu do jego strawienia
  • mocno zakwasza organizm - do wyrównania równowagi zasadowo-kwasowej wykorzystywany jest przede wszystkim wapń, wiedzmy więc, że cukier jest złodziejem minerałów z organizmu, w tym z kości
  • uzależnia i powoduje wzrost ryzyka wystąpienia alkoholizmu
  • szkliwo zębne i tkanka kostna to najmocniejsze struktury organizmu. Biały cukier może zniszczyć szkliwo zębów w ciągu kilku godzin, penetrując strukturę tkanek zęba. Nadmierne spożycie cukru wiąże się z szybkim rozwojem próchnicy zębów
  • niedobory mineralne i witaminowe powodują zaburzenia procesów biochemicznych, np. obniżając działanie enzymów. Zaburzenia w gospodarce mineralnej oraz procesach biochemicznych w organizmie wywołane nadmiernym spożyciem cukru może powodować chroniczne zmęczenie oraz poważne schorzenia w późniejszym wieku, np. osteoporozę, zaburzenia przemian lipidowych (wzrost stężenia cholesterolu i triglicerydów), podniesienie temperatury ciała, podwyższone ciśnienie krwi, choroby układu krążenia, chroniczne infekcje
  • spożycie cukru i nagłe wahania spadku wzrostu stężenia glukozy we krwi wpływają niekorzystnie na układ nerwowy, powodując nadpobudliwość organizmu, brak koncentracji, rozdrażnienie, spadki nastroju oraz senność. Cukier podnosi poziom neuroprzekaźników: dopaminy, serotoniny, noradrenaliny i adrenaliny
  • u dzieci spożywających cukier jest większe ryzyko powstania egzemy niewiadomego pochodzenia czy alergii

Co zamiast białego cukru?

Zamiast rafinowanego cukru można użyć naturalnych substancji słodzących:
cukier nierafinowany, czyli nieoczyszczony - otrzymywany jest z trzciny cukrowej lub buraka cukrowego bez oddzielenia melasy i kryształków.Zawiera dodatkowo substancje odżywcze jak minerały i witaminy
melasa trzcinowa lub buraczana - produkt powstający podczas produkcji cukru białego – to właśnie w tym gęstym brązowym syropie zawarte są wszystkie dodatkowe substancje odżywcze

Inne substancje słodzące to:

  • miód naturalny (stosujemy w niewielkich ilościach)
  • syrop klonowy, kukurydziany
  • słód jęczmienny
  • syrop z agawy (jest bardzo słodki, a ma niski indeks glikemiczny)
  • ksylitol (u dzieci ostrożnie – może działać przeczyszczająco)
  • lukrecja.
Należy pamiętać, że naturalną i najzdrowszą słodycz dziecko otrzyma w postaci  świeżych i suszonych owoców, warzyw takich jak buraki, marchewki, fasolki oraz nasion, orzechów i ziaren zbóż.   

p.s artykuł ze strony www.dziecisawazne.pl       

Co to jest GMO? cz.2


Genetycznie modyfikowana śmierć


Nowotwory, bezpłodność i alergie - tym grozi spożywanie produktów zawierających składniki genetycznie modyfikowane. Międzynarodowe koncerny robią wszystko, by wymusić na rządach zgodę na śmiertelnie ryzykowne uprawy transgeniczne roślin. W tej rozgrywce chodzi o gigantyczne pieniądze, ale i ludzkie życie.

Dziś być może już wiemy, co przyczynia się do lawinowo rosnących przypadków alergii, bezpłodności, samoczynnych poronień, a także niektórych nowotworów.

Badania zlecone przez Austriacką Agencję ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności, zarządzaną przez tamtejsze ministerstwo zdrowia, a prowadzone przez Uniwersytet Weterynaryjny w Wiedniu, potwierdziły, że zmodyfikowana genetycznie (GMO) kukurydza poważnie wpływa na zdrowie reprodukcyjne myszy.

 

- Potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Naukowcy dowiedli, że karmienie zwierząt genetycznie zmienioną kukurydzą prowadzi do ich niższej płodności i mniejszej masy ciała. Koncerny promujące GMO jak Monsanto, DuPont, Syngenta czy BayerCropScience AG walczą za wszelką cenę o nowe rynki zbytu. My domagamy się, by w Polsce natychmiast zakazano tzw. upraw transgenicznych, bo to olbrzymie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi - alarmuje Krystyna Zając, członkini Koalicji "Polska wolna od GMO", skupiającej naukowców, rolników, przedsiębiorców i ekologów.

- Niestety, bierność naszego rządu nasuwa podejrzenia o zdradę. Bo cóż to za rząd, który skazuje obywateli na utratę bezpieczeństwa żywnościowego i próbuje otwierać furtkę na działalność korporacji lobbujących za uprawami transgenicznymi.

Nowotwory, bezpłodność

Przez ostatnie lata zwolennicy upraw GMO przekonywali opinię publiczną na całym świecie, że pochodząca z nich żywność, a także pasza dla zwierząt jest całkowicie bezpieczna. Poza tym zapewniali o możliwości współistnienia upraw transgenicznych z tradycyjnymi. Oba stwierdzenia okazały się kłamstwem.

Amerykańscy naukowcy z Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) uważają, że genetycznie zmodyfikowana żywność może być niebezpieczna. W jednym z testów z 20 szczurzyc, które karmiono pomidorami GMO z odmiany Flavr-Savr, u siedmiu stwierdzono poważne uszkodzenia żołądka.

Arpad Pusztai, jeden z największych światowych ekspertów ds. oceny żywności genetycznie modyfikowanej stwierdził, że "związane z tymi pomidorami uszkodzenia mogą wywołać śmiertelny krwotok, zwłaszcza u ludzi starszych". W kolejnym z testów na 40 szczurów karmionych wspomnianymi pomidorami aż 7 zdechło. Z kolei u badanych myszy dochodziło do rozrostu tkanek, co jak wiadomo może prowadzić do nowotworów.

Amerykańska Środowiskowa Akademia Medyczna (AAEM) zaapelowała o wprowadzenie natychmiastowego moratorium na GMO. "Żywność genetycznie modyfikowana stanowi poważne ryzyko dla zdrowia związane z toksycznością, alergiami, systemem immunologicznym i rozrodczym oraz ze zdrowiem metabolicznym, fizjologicznym i genetycznym. Badania nad zwierzętami dowodzą, że związek między produktami zawierającymi GMO, a niekorzystnymi skutkami zdrowotnymi nie jest przypadkowy" - napisano w stanowisku.

Dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów: " Genetycznie modyfikowana żywność grozi szerzeniem się alergii, raka i odporności na antybiotyki. W wyniku modyfikacji mogą powstawać nowe białka o charakterze nieznanych alergenów i toksyn. Wiele negatywnych stron GMO jest jeszcze nie odkrytych lub skrzętnie ukrywanych. Uprawy GMO nie mogą współistnieć z uprawami transgenicznymi".

- Pyłek z roślin transgenicznych może utrzymywać się kilka godzin w powietrzu i przenosić się na odległość dziesiątków kilometrów - prostuje nieprawdziwe informacje profesor Jan Narkiewicz-Jodko z Instytutu Warzywnictwa. - Zgoda na GMO to uśmiercenie upraw ekologicznych i tradycyjnego rolnictwa.

Także profesor Tadeusz Żarski ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie alarmuje, że w środowisku nie można zastosować stref buforowych jak uważają biotechnolodzy. - Nasze tradycyjne rolnictwo jest zdecydowanie bardziej ekologiczne niż w Europie. Bo pamięć gleby zostaje, czyli np. pozostałości po pestycydach i nieorganicznych nawozach. Tak samo jest w przypadku GMO.

W USA i Kanadzie wielu rolników prowadzących tradycyjne uprawy zbankrutowało wskutek sąsiedztwa upraw transgenicznych. - Skażenie tych pierwszych GMO wyniosło 80 proc. To dowód na to, jak łatwo dochodzi do zapylenia roślin nie-GMO pyłkiem przenoszonym przez wiatr lub owady - uzupełnia dr hab. Ewa Rembiałkowska z Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW.

Zezwolenie na uprawy transgeniczne szybko doprowadzi do skażenia wszystkich roślin. Zdaniem prof. Żarskiego przy forsowaniu GMO chodzi o gigantyczne pieniądze. - Międzynarodowe firmy posiadają patenty na GMO, a to pociąga za sobą całą technologię. I nie jest też prawdą, jak twierdzą przedstawiciele tych koncernów, że dzięki uprawom transgenicznym uzyskuje się żywność czystszą. Jeśli ktoś powtórzyłby to w mojej obecności to powiedziałbym mu wprost: kłamiesz! - nie pozostawia niedopowiedzeń profesor Żarski.

- Biotechnolog przenosi geny z jednego organizmu do drugiego. I one mogą mutować, rozmnażać się, krzyżować się. GMO nie jest też remedium na problem głodu na świecie, jak próbują wmawiać przedstawiciele koncernów, które chcą na tym zarabiać. Światowa organizacja FAO podała właśnie, że na świecie głoduje ponad 1 miliard ludzi, 100 mln więcej niż przed rokiem. A uprawy GMO są już np. w USA od lat rozpowszechnione.

To one, zdaniem ekspertów, mogą wpływać na gigantyczna liczbę osób otyłych w tym kraju. Co roku z powodu braku żywności umiera na świecie ok. 15 mln ludzi. Problemem jest jej redystrybucja, na co zwracał uwagę papież Jan Paweł II, wołając, że ziemia jest w stanie wykarmić wszystkich jej mieszkańców.

Mafie biotechnologiczne w natarciu

Brytyjczyk Julian Rose, który przyłączył się do Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi, przestrzega: "Dziś już wiemy, że żywność genetycznie modyfikowana prowadzi do bezpłodności u ludzi. Żony rolników, którzy stosowali GMO, w krótkim czasie okazywały się bezpłodne. Słyszymy o problemach, jakie mają pary z poczęciem dziecka. Dlatego wiele krajów przytomnieje i myśli o zapewnieniu sobie suwerenności w zakresie żywności" - mówi. -Potężne mafie biotechnologiczne czerpią olbrzymie zyski ze sprzedaży rakotwórczych pestycydów i lobbują za rozszerzaniem upraw GMO. Polska, póki co, ma możliwość zachowania suwerenności żywieniowej. Ale jeśli nie wprowadzi zakazów dla upraw transgenicznych to za kilka lat może być za późno.

Genetyczna modyfikacja oznacza wstawienie obcych genów do materiału genetycznego organizmu po to, by uzyskać właściwości, których dany organizm nie posiada. Tak powstają dorodne, błyszczące kolby kukurydzy czy równiusieńkie marchewki. Tyle że takie organizmy nigdy nie powstałyby w przyrodzie w sposób naturalny. Pomidor ze wszczepionym genem ryby albo sałata z genem szczura niszczą owady i stanowią ogromne zagrożenie dla ludzi.
- Przenikanie genów do organizmów ludzkich i zwierzęcych może uaktywniać nasze uśpione wirusy i bakterie, przyczyniając się do rozwoju groźnych chorób - mówi profesor Narkiewicz-Jodko. - Endotoksyny BT dodawane do cukru dla pszczół powodowały o 50 proc. większa śmiertelność tych owadów w okresie zimowym. A sposób reakcji pszczół to złowróżbny sygnał dla całego ekosystemu. Albert Einstein powiedział, że jeżeli pszczoły znikną z powierzchni ziemi, to człowiek przeżyje je zaledwie o kilka lat. "Nie ma pszczół, nie ma zapylania, nie ma roślin, nie ma zwierząt, a w konsekwencji nie ma także człowieka".

Warto pamiętać, że 85 proc. roślin jest zapylanych przez pszczoły. Niebezpiecznym sygnałem jest też powstawanie w USA superchwastów, których nie można w żaden sposób wyplenić.



Słaba ochrona - nieoznaczone produkty

W Europie uprawy GMO stanowią dziś zaledwie 0,1 proc. wszystkich użytków rolnych, ale przerażone rządy Francji, Niemiec, Austrii, Włoch, Węgier, Grecji i Luksemburga już zakazały stosowania genetycznie modyfikowanej kukurydzy MON 810, jedynej dotąd oficjalnie dopuszczonej. Decyzję w Niemczech zaskarżył do sądu koncern Monsanto, amerykański gigant dostarczający biotechnologicznych surowców do produkcji pasz i żywności. Wymienione kraje rozważają wprowadzenie całkowitej blokady na GMO.

Co robi rząd Tuska? - Postawa rządu jest obłudna, bo ministrowie utrzymują, że chcą Polski wolnej od GMO, a zamierzają wprowadzić zgodę na komercyjne uprawy transgeniczne. Wszystkie sejmiki wojewódzkie sprzeciwiły się takim uprawom, ale dla ministra rolnictwa nie ma to jak widać znaczenia - komentuje dr hab. Ewa Rembiałkowska.

- Jeśli zgodzimy się na GMO to zlikwidujemy różnorodność gatunkową i Polska przestanie być konkurencyjna w zakresie żywności ekologicznej. W przesłanym "Tygodnikowi Solidarność" liście minister rolnictwa Marek Sawicki bagatelizuje zagrożenia. "Nie jest prawdą, że z powodu spożywania produktów zawierających GMO ludziom rosną rogi" - pisze.

"Kwestie dotyczące GMO nie są jednoznacznie zbadane, dlatego zdecydowanie opowiadam się za jak najszerszymi badaniami prowadzonymi w Polsce i na świecie. Muszę brać pod uwagę zarówno argumenty przeciwników upraw roślin modyfikowanych genetycznie jak i możliwości podejmowania konkurencji na wspólnotowym rynku przez polskich rolników".

Minister nie odpowiada na pytanie, czy Polska zakaże upraw kukurydzy MON 810. A trwają prace nad nową ustawą i nie wiadomo też, czy zostanie wprowadzony zakaz importu i używania pasz zawierających genetycznie zmodyfikowane komponenty. Zanosi się na to, że Polska będzie miała liberalne przepisy.

- Nowe przepisy nałożą na rolników obowiązek zgłaszania miejsc, gdzie prowadzone są uprawy, zachowania izolacji przestrzennej i określą zasady postępowania w trakcie ich prowadzenia, co może zapobiec negatywnym skutkom i pozwoli na kontrolę miejsc, w których będzie prowadzona uprawa - utrzymuje dyrektor Małgorzata Książyk z resortu rolnictwa.

Takie podejście oznacza ignorancję, bo jak dowodzą eksperci, odizolowanie upraw GMO od pozostałych jest na dłuższą metę niemożliwe. Zdaniem przedstawicieli Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi projektowana ustawa narusza art. 39 konstytucji, który zakazuje poddawania eksperymentom naukowym bez dobrowolnie wyrażonej zgody.

"W Polsce nie przeprowadzono żadnych badań klinicznych udowadniających bezpieczeństwo zdrowotne upraw roślin GMO, zatem brak całkowitej pewności naukowej przy równoczesnym rozpowszechnianiu upraw oraz oczekiwaniu na wystąpienie potencjalnie szkodliwych objawów, wyczerpuje w zupełności znamiona eksperymentu naukowego" - napisali.

Formalnie w Polsce obowiązek znakowania dotyczy żywności, która zawiera powyżej 0,9 proc. składników GMO. - W praktyce większość produktów z GMO jest nieoznakowana. Kary za to naruszenie bywają rażąco niskie. Nie prowadzi się też monitoringu produktów żywnościowych, pasz i upraw. Nie jesteśmy chronieni nawet na gruncie obowiązującego prawa - wylicza Leszek Sobczyński z Koalicji "Polska wolna od GMO".

Zgodnie z obowiązującą ustawą z 2001 roku o organizmach genetycznie modyfikowanych, za nieoznakowanie produktów grozi kara grzywny od 10 zł do 2 tys. zł. Takie kary mogą wywołać u właścicieli koncernów jedynie pusty śmiech.  

Co to jest GMO?




Co to jest GMO?

Wyobraźmy sobie nasze codzienne zakupy. Do przygotowania obiadu kupujemy: ziemniaki – wybieramy te największe, pomidory – koniecznie te najbardziej czerwone, kurczaka – im więcej waży, tym lepiej. Do tego jeszcze sałata, oczywiście najbardziej zielona, i marchewka, której rozmiary zaskoczyłyby nawet najstarszych rolników. Z całym zestawem obiadowych składników wracamy do domu i zabieramy się za przygotowanie posiłku. 
Tymczasem produkty, które wydają nam się najbardziej atrakcyjne, często wyglądają tak dlatego, że zostały genetycznie zmodyfikowane.

GMO (ang. Genetically Modified Ogranism) to organizmy, których geny zostały celowo zmienione przez człowieka.

Takich modyfikacji dokonuje się na trzy różne sposoby:

  • zmieniając aktywność genów naturalnie występujących w organizmie
  • kopiując geny naturalnie występujące w organizmie i wprowadzając kopie do organizmu
  • mieszając geny dwóch różnych gatunków w jednym organizmie (organizmy transgeniczne).
Modyfikacje genetyczne najszersze zastosowanie znajdują w rolnictwie. Rośliny najczęściej im poddawane to: kukurydza pomidory, soja, ziemniaki, bawełna, melony, tytoń, rzepak i buraki cukrowe. 
Celem manipulacji genami jest przede wszystkim udoskonalenie danej rośliny, poprawienie jej, dodanie do niej tego, czego nie dostała od natury. Przypuśćmy, że rolnik chciałby posiać buraki wcześniej niż zwykle, żeby zebrać lepsze plony. Nie mógłby tego zrobić, ponieważ buraki zamarzłby z powodu niskiej temperatury. Technika pozwala jednak wprowadzić do roślin gen ryb, które radzą sobie nawet w bardzo zimnej wodzie. W ten sposób otrzymuje się buraki transgeniczne, odporne na mrozy nawet poniżej -6 stopni Celsjusza.

Modyfikacje genetyczne powodują:

  • zwiększenie odporności roślin na środki chwastobójcze (takim modyfikacjom poddaje się najczęściej soję)
  • zwiększenie odporności roślin na szkodniki, infekcje, wirusy, grzyby, bakterie (np. tytoń, kalafiory, ogórki, ziemniaki, kapusta)
  • zwiększenie tolerancji roślin na zmiany klimatyczne – odporność na mróz, suszę zasolenie gleby (np. gorczyca, która w skutek ingerencji genetycznej nie tylko jest bardziej odporna na niesprzyjające warunki, ale też ma zdolność do pochłaniania z gleby metali ciężkich, czyli oczyszczania środowiska; oczywiście takie rośliny, „nasączone” metalami ciężkimi nie nadają się do spożycia)
  • przedłużenie świeżości owoców i warzyw (np. pomidory, truskawki, jabłka, banany modyfikowane przez dłuższy okres czasu nadają się do spożycia niż te, w których człowiek nic nie zmieniał)
  • zwiększenie rozmiarów warzyw i owoców (np. ryż, pomidory)
  • regulowanie zawartości fitoestrogenów – to związki chemiczne znajdujące się w roślinach, podobne do estrogenów i mogące zmniejszać ryzyko miażdżycy, osteoporozy, raka piersi i łagodzić objawy menopauzy
  • usunięcie z roślin niektórych substancji (np. kawa, która zawiera o 70% mniej kofeiny)
  • polepszenie smaku, zapachu, wyglądu rośliny
W sklepach możemy zatem kupić:

  • ziemniaki odporne na stonkę, z większą ilością skrobi, które kiedy się „uderzą”, nie będą czerniały
  • pomidory, większe, smaczniejsze, bardziej czerwone
  • ryż z genami żonkila, dzięki czemu zawiera więcej witaminy A
  • seler o zwiększonej kruchości
  • winogrona, które nie mają pestek
  • truskawki, które są jeszcze bardziej słodkie
Co daje GMO?

  • obniżenie kosztów produkcji żywności
  • większą produkcję żywności dla mieszkańców świata, których każdego dnia przybywa około 230 000
  • niektóre rośliny wzmocniono genami wytwarzającymi naturalne pestycydy, dzięki temu nie trzeba rozpryskiwać toksycznych chemikaliów nad uprawami.
Raport Międzynarodowego Instytutu Propagowania Upraw Biotechnologicznych (ISAAA) podaje, że w 2007 roku powierzchnia, na której uprawiało się rośliny modyfikowane genetycznie wynosiła około 114,3 milionów hektarów (od 2005 roku wzrosła o 12%).
 Prognozuje się, że w 2015 roku tego typu rośliny będą uprawiane na około 200 milionach hektarów, a ich uprawą zajmować sie będzie 20 milionów rolników. Kraje produkujące najwięcej GMO to: Stany Zjednoczone, Argentyna, Kanada, Brazylia, Chiny, RPA. Badacze zwracają uwagę, że nie można w pełni potwierdzić, iż żywność modyfikowana jest bezpieczna dla człowieka i środowiska.

A jak jest w Polsce?

W Polsce obowiązuje prawny zakaz uprawy roślin modyfikowanych genetycznie.  Były plany zmiany ustawodastwa i dostosowania do przepisów obowiązujących w Unii Europejskiej, która dopuszcza uprawę np. kukurydzy MON 810. Domagała się tego Komisja Europejska. Konflikt skierował obie strony na drogę sądową. Polska wygrała proces przed Sądem Unii w Luksemburgu i zachowała  prawo zakazu uprawy GMO w kraju. Ostatecznie Komisja Europejska uznała, że najlepiej będzie jeśli kraje członkowskie same będą mogły określać przepisy dotyczące uprawy GMO na ich terenie. 
Polscy rolnicy nie mogą więc legalnie uprawiać roślin modyfikowanych genetycznie, ale na polskim rynku dostępne są takie artykuły spożywcze.

Czym może grozić GMO?

  • występowaniem u ludzi reakcji alergicznych – rośliny, do których wprowadza się geny pozwalające na produkcję białka wywołującego uczulenia, mogą być niebezpieczne dla osób z alergią pokarmową
  • zwiększeniem toksyczności – rośliny produkują niewielkie ilości naturalnych substancji trujących; niektórzy specjaliści obawiają się, że modyfikacje rośliny mogą zwiększać poziom tych substancji tak, że staną się niebezpieczne dla człowieka
  • rozprzestrzenianiem się „superchwastów” – geny mające zwiększyć odporność roślin uprawnych na środki chwastobójcze przez pyłek kwiatowy i nasiona mogą przedostać się do chwastów i spowodować, ze one również staną się odporne na te środki, trzeba będzie wiec szukać nowych metod walki z chwastami
  • oddziaływaniem na inne organizmy – naukowcy z Uniwersytetu Cornella donieśli, że rozsypany na liściach pyłek kukurydzy zmodyfikowanej genetycznie spowodował chorobę i śmierć gąsienic motyla monarcha
  • uodpornieniem się szkodników na pestycydy – do niektórych roślin wprowadza się geny, które pozwalają na produkcję białka zabijającego szkodniki, jednak biolodzy ostrzegają, że może to tylko pomóc im uodpornić się na pestycydy, które staną się wtedy bezużyteczne
GMO budzi nie tylko wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa dla człowieka i środowiska, ale też wiele pytań natury etycznej. Jeremy Rifkin w książce „The Biotech Century” pisze: „Z chwilą, gdy narusza się wszelkie granice biologiczne, zaczyna się patrzeć na dany gatunek jak na zbiór informacji, które można dowolnie zmieniać. Prowadzi to do zupełnie nowego sposobu postrzegania nie tylko naszych powiązań z przyrodą, ale też sposobu jej wykorzystywania. (…) Czy życie ma jakiś głębszy sens, czy jedynie wartość użytkową? Jakie mamy obowiązki wobec przyszłych pokoleń? Jak dalece czujemy się odpowiedzialni za stworzenia, z którymi współistniejemy?”
p.s artukuł ze strony www.dziecisawazne.pl